ownlog.com_______________________//autumn'03 ___//mój ownlog

Link :: 03.01.2009 :: 22:16
Wróciłam do tego miejsca.

Pomarańcze, coca-cola, okropny ból korzonek, za ciasny płaszcz i gorycz. 3 tygodnie minęły, jak z bicza trzasnął (głupkowate przysłowia).

Komentuj (0)



Link :: 01.01.2009 :: 17:20
nic, że nie znam Ciebie
nic, że nie wiem jak to zrobię

stawiam swoje życie
na czekanie.


muszę.
Komentuj (0)



Link :: 30.12.2008 :: 14:27
Jak bardzo nierozsądne jest rzucenie wszystkiego, co się zbudowało przez długi i ciężki rok; rzucenie wszystkiego, na co pracowało się przez jeszcze dłuższe i jeszcze cięższe trzy lata; rzucenie tego wszystkiego w niepamięć i zaczynanie od nowa w zupełnie nowym i odległym miejscu, a to wszystko tylko z powodu przeczucia, intuicji, wrażenia oraz chłopaka, który mnie jeszcze nigdy nie widział na swoje piękne oczy, których koloru nie podam, bo ja jego też nie widziałam ?

A może - jak bardzo nierozsądne jest odstawianie życia na później, i wciąż na później, może za 3 lata, może po licencjacie, może po magisterce, a może tak naprawdę nigdy, bo do tego czasu zdąży wybuchnąć ziemia?
Komentuj (0)



Link :: 29.12.2008 :: 23:39
Miasto mnie zgwałciło.

Miałam kiedyś orgazm na rynku, pod latarnią pomarańczowego światła, i teraz wiem, że żadne inne miasto nie da mi zmysłowej satysfakcji.


Komentuj (2)



Link :: 28.12.2008 :: 20:19
Uroiłam sobie, że będę z Tobą
albo z nikim.

Chcę Cię odnaleźć.


Komentuj (0)



Link :: 19.12.2008 :: 21:08
Kolejny kawałek za słodkiej czekolady, która kiedyś wypełniała mi wieczory, ale teraz zupełnie nie umiem sobie ze sobą poradzić.

Komentuj (1)



Link :: 29.11.2008 :: 21:44

Gdyby nie moi rodzice, skończyłabym tę tragikomedię.
Nie stałabym w deszczu pod Empikiem, ani nie używała prostownicy do włosów, i już nigdy więcej nie czuła tego. Złego.

W końcu nie ma tego dobrego, co źle się kończy.

Zimno mi, mokro, źle. Nienawidzę Was wszystkich i siebie.

Komentuj (0)



Link :: 28.11.2008 :: 17:54
Jestem pieprzoną poradnią psychologiczną. Mężczyźni uwielbiają kłaść głowy na moich kolanach, i gadać, gadać, gadać.
Zwierzają się, tak, jakby mi mieli za to zapłacić.
Ale ja nic.

Moja współlokatorka mówi, że jestem śliczna.
Więc jestem śliczna, inteligentna i ambitna, pomagam ludziom i dobrze słucham, jestem zaradna i silna, i na chuj mi to wszystko, bo jestem samotna.

Komentuj (0)



Link :: 28.11.2008 :: 16:24
Kiedyś kradłam ludziom szablony i bez skrupułów przerabiałam html pod swoje zachcianki.

W ogóle, wiecie co? Dobrze mi tu samej, w tym strasznym pokoju. Mam 3 współlokatorki, i każda z nich wkurza mnie na inny sposób. Ale teraz pojechały do domów.
Tęsknię za swoim domem.

Koleżanka zapytała czy przyjadę do niej do akademika. Pić.
Szkoda mi pieniędzy, szkoda mi wątroby, szkoda mi czasu, szkoda mi siebie rzucać na pożarcie.
Zresztą, po alkoholu zachowuję się jak idiotka.


Jakbyście kiedyś znaleźli jogurt w łazience, to będzie mój.
Komentuj (0)



Link :: 28.11.2008 :: 16:09
Zakładam setki blogów w sieci, bo im dłużej tkwię w jednym, tym bardziej gram przed ludźmi, którzy go czytają. Całe życie udaję, w końcu w internecie też muszę.
Nie muszę, oczywiście że nie. Ale nie umiem inaczej.

Nie mogę zebrać się do nauki, wpieprzam znowu tosty z ketchupem, słuchając T.love, siedzę w tym obleśnym akademiku i błagam faceta, który nie chciał iść ze mną do kina, żeby wreszcie coś napisał.
W myślach błagam, przecież. A wy myśleliście, że jak?

Wy, czyli miliardowa społeczności, która nigdy tu nie wejdzie, a jak wejdzie to rzuci okiem i napisze coś treściowo symilarnego z 'dobra, zwisa mi to, weź wpadnij do mnie i poczytaj, jaki jestem nieszczęśliwy'.
Ludzie! Nie wpisujcie mi tu wkurwiających mnie komentarzy, które świadczą o tym, że przeczytaliście tylko ostatnie zdanie notki i w dodatku go nie zrozumieliście; niech ktoś mi wreszcie napisze coś, co nie tylko mnie nie zirytuje, ale jeszcze trafi w sedno.
Ta, aha.

Ale my wszyscy uwielbiamy ściągać uwagę na siebie, tylko na siebie. I co? Sama tak robię. Bo jestem niedowartościowana.




Czasami wszystko leci mi z rąk.
Trzymajcie się.
Komentuj (0)



Link :: 24.11.2008 :: 16:29
do
czego
dążysz
?
Komentuj (0)



Link :: 19.11.2008 :: 19:13
jestem chora.
jestem chora.
jestem chora.
Komentuj (0)



Link :: 16.11.2008 :: 21:58

Pisze do mnie i mnie to strasznie cieszy i bardzo denerwuje.
Nie nastawiam się.
Nie nastawiam się.
Nie nastawiam się.

Jak on ma cel?
Komentuj (0)



Link :: 05.11.2008 :: 22:57
kiedyś upiję się zupełnie sama i przypomnę sobie wszystko to, co kiedyś tak bardzo mnie uszczęśliwiało.
żeby nigdy więcej nie mieć na to nadziei.
Komentuj (0)



Link :: 28.10.2008 :: 19:50

Są takie chwile jak sztylety rozrywają duszę w kilka sekund.


Obrazy w mojej głowie,
nigdy o nich Ci nie powiem.



I wtedy znowu czuję,
jakbym miał za ciasną skórę,
patrzę w górę i nie widzę nieba.

Komentuj (0)


[Księga gości]

link1
link2
link3

ownlog.com
fotolog.pl

2009
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty